Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Niemożliwe nie istnieje… to pierwsza myśl, jaka nasunęła się po koncercie Grzegorza Płonki, który miał miejsce w sobotę, 26 marca we wronieckim Kinoteatrze „Gwiazda”.
Któż z nas nie chciał kiedyś poznać głównego bohatera filmu? Widzowie, którzy w sobotnie popołudnie wybrali się na seans „Sonata” mieli tę niepowtarzalną okazję. Film opowiada niezwykle wzruszającą, opartą na faktach historię chłopca, u którego dopiero w wieku czternastu lat stwierdzono niedosłuch. Grzegorz Płonka po wielu latach życia w całkowitej ciszy, dzięki uporowi swojemu i swoich rodziców, wsparciu dobrych ludzi oraz zabiegowi wszczepienia implantu w Instytucie profesora Henryka Skarżyńskiego, w końcu odzyskał słuch i mógł spełnić swoje największe marzenie – zagrać „Sonatę Księżycową” Beethovena.
Po seansie nadszedł zatem czas na niezwykle poruszający koncert Grzegorza Płonki, którego historię opowiadał wspomniany film. Widzowie mieli okazję usłyszeć na żywo między innymi „Claire de lune” Claude Debussy’ego, „Serenadę” F. Schuberta, „Comptine d’in Autre ete” Yanna Tiersena oraz dwa autorskie utwory Grzegorza Płonki – „Kajetany” i „Zegar”. Zachwycona publiczność nie wypuściła szybko artysty ze sceny i gromkimi brawami wywalczyła bis. Po koncercie widzowie mieli okazję spotkać się i porozmawiać z Grzegorzem Płonką oraz jego mamą, Małgorzatą.